SZCZĘŚCIE PRZYSZŁO NOCĄ
Godzina 12:23 czasu Greenwich,
Beirut, Beshoura
Aziz
Pamiętam chłopca w niebieskiej koszulce, białych spodenkach i czerwonych Nike’ach.
Biegał jak oszalały. W kółko.
Lekarz
Pamiętasz coś jeszcze? Na przykład powód dla którego tak biegał?, gdzie to było?, kiedy?
Aziz
Nie, raczej nie.
Lekarz
Ok. Rozumiem. Czyli pamiętasz chłopca. Byłbyś w stanie dokładnie go opisać?
Aziz
Tak, ale proszę poczekać, pamietam jeszcze gołębia.
Lekarz
Czy ten gołąb może mieć związek z tym chłopcem?
Aziz
Tak, wydaje mi się, że był na jego głowie, dlatego chłopiec się miotał.
Lekarz
Ok. To brzmi logicznie, ale wróćmy do sprawy wyglądu chłopca. Jak wyglądał?
Aziz
Niewysoki, na oko miał około 146 cm wzrostu. Chudy, ale nie wychudzony. Szczupły poprostu. Czarne włosy i oczy. Zwyczajny chłopak w wieku najwyżej dziesięciu lat.
Lekarz
Mhm. I co było dalej? Przypomne, że doszliśmy do momentu gdzie chłopiec biega z powodu gołębia który siedzi na jego głowie.
Aziz
Tak, pamiętam. W końcu gołąb...zszedł z jego głowy i odleciał.
Lekarz
I co było dalej?
Aziz
I wtedy pojawiła się ta dziewczynka, jakby znikąd. Podeszła do niego i coś rozmawiali.
Lekarz
Znali się?
Aziz
Raczej tak, ale nie jakoś bardzo dobrze, tak poprostu z widzenia. Tym bardziej, że chłopiec wydawał się być zaskoczony tym co zrobiła.
Lekarz
A co zrobiła.
Aziz
Pocałowała go. Wiem jak to brzmi, ale sam pan rozumie, oboje mieli po najwyżej dziesięć lat, dla niego to musiało być zaskakujące.
Lekarz
I co zrobił?
Aziz
Wystraszył się i uciekł
Lekarz
A ona?
Aziz
Pobiegła za nim
Lekarz
I wtedy wydarzyła się ta tragedia?
Aziz
Tak
Lekarz
Proszę o tym opowiedzieć.Wiem, że panu trudno. W końcu stracił pan córkę, ale to panu pomoże.
Aziz
Tak, wiem. Więc, ona, moja córka – Lathiqua, pobiegła za nim. Pech chciał, że się potknęła i wtedy pojawił się ten samochód. Przepraszam.
Lekarz
Prosze płakać, rozumiem pana. Czy córka zmarła na miejscu?
Aziz
Nie, z pozoru wszystko było w porządku, jakieś niegroźne złamanie.
Lekarz
Więc co się stało?
Aziz
Zmarła w wyniku obrażeń. W szpitalu okazało się, że miała krwotok wewnętrzny.
Lekarz
Rozumiem, ale musi być pan silny. Oczywiście będziemy kontynuować terapie.
Aziz
Dziękuje panu, Panie doktorze. Do tej pory tylko w nocy byłem szczęsliwy gdyż śniłem o niej. Była tam taka jak ją pamiętam kiedy ostatnio widziałem ją żywą – uśmiechnięta, machająca w moją stronę.
Noc, godzina 0:25
Dom Aziza
Ghada – żona Aziza
Co się stało. Znowu Ci się śniła?
Aziz
Tak, ale tym razem inaczej. Wiesz zapewniła mnie, że tam gdzie jest czuje się szczęśliwa, i powiedziała, żebym się więcej nie martwił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz